Wwoofing w Nowej Zelandii!

Nie masz pieniędzy na długie podróżowanie? Jesteś w drodze już od jakiegoś czasu, a rodzina i ciepły dom zaczynają Ci brakować? Szukasz łóżka na kilka nocy? Masz ochotę nauczyć się czegoś nowego? Cieszą Cię spotkania z lokalną społecznością i chciałbyś z bliższa poznać jak żyją mieszkańcy kraju po którym podróżujesz? Wwoofing to coś dla Ciebie!

Wwoofing narodził się prawie 50 lat temu, kiedy to pewna mieszkanka Londynu szukała sposobu na regularne ucieczki z miasta i bliższy kontakt z naturą. Sue Coppard zamieściła ogłoszenia w gazecie, licząc na możliwość spędzenia weekendów na wsi w zamian za kilka godzin pracy na farmie ekologicznej. Okazało się, że był to strzał w dziesiątkę. Do Sue zaczęli zgłaszać się właściciele farm, a także przyszli wolontariusze zaintrygowani taką wymianą. Szukających chętnych do pomocy i tych, którzy chcieli skosztować życia na wsi nie brakowało. Wwoofing szybko rozpowszechnił się na Wyspach Brytyjskich, a wkrótce opanował cały świat. Dzisiaj koncept wwoofingu znacznie się poszerzył się i niekoniecznie trzyma się pierwotnego założenia weekendowego wolontariatu. Nie chodzi też już tylko o pracę na ekologicznej farmie. Rąk chętnych do pomocy szukają zarówno rolnicy, farmerzy, rodziny jak i właściciele kawiarni czy hoteli. W zależności od miejsca do którego się trafi, wykonywane zajęcia będą się od siebie różniły. Można między innymi pomagać przy zwierzętach, pracować na plantacjach czy w ogrodzie, sadzić, zbierać, sprzątać, gotować, serwować, tworzyć, malować, burzyć, budować zajmować się dziećmi czy psem.

dsc05312

Karmienie owiec w Alpach Południowych – niezapomniane doświadczenie!
 

W każdym z krajów na świecie warunki wymiany mogą się od siebie różnić. W Nowej Zelandii wwoofing wygląda następująco. W zamian za kilka godzin pracy, na ogół 3 do 5-ciu, pięć dni w tygodniu, wolontariusz otrzymuje darmowe zakwaterowanie i wyżywienie. Czas pobytu (z reguły 1 do 4 tygodni) i wymiar czasu pracy uzgadniane są między osobą goszczącą i wolontariuszem (zwanym potocznie wwooferem). Wwooferem może zostać każdy, kto osiągnął pełnoletność. Nie ma górnej granicy wieku dla wolontariuszy. Nie jest również konieczne jakiekolwiek doświadczenie. Nowozelandzki rząd wymaga, by osoby biorące udział w wymianie posiadały ważną wizę Working Holiday. W praktyce, jeżeli na lotnisku nie przyznasz się, że zamierzasz pracować na farmie, nikt nie będzie w stanie tego sprawdzić. Należy oczywiście posiadać ważną wizę, która upoważnia do pozostania w kraju i najlepiej, dla własnego dobra, także ubezpieczenie. Wwoofing w dużym stopniu opiera się na zaufaniu i jedyne zobowiązanie jakie mamy wobec siebie to moralne. Nie podpisuje się żadnego kontraktu, a korzyść i zadowolenie z wymiany powinien czerpać każdy z uczestników. W przeciwnym wypadku, jedna ze stron może po prostu zrezygnować. Dlatego wszyscy starają się być wobec siebie fair i dobrze się przy tym bawić!

p1350059

Kto powiedział, że baby-sitting to nudy? :D
 

W Nowej Zelandii wwoofing to instytucja i znalezienie gospodarstwa w krótkim czasie nie powinno stanowić problemu. Dwie najpopularniejsze strony internetowe zrzeszające wwooferów i gospodarzy pozwalające jednym i drugim na zamieszczenie ogłoszeń i wspólnym kontakcie to Wwoofing i HelpX. Osobiście, korzystaliśmy tylko z HelpX, bo po prostu było tam więcej ofert. Czasami miałam wrażenie, że Nowozelandczycy szukają wwooferów po prostu do towarzystwa. Zdziwicie, jak wiele wiedzą o świecie i ile spośród nich miało okazję podróżować, nawet po Polsce! Zapraszanie obcokrajowców pozwala im w pewien sposób poznawać świat bez wychodzenia z domu lub wspominać własne wojaże. Myślę, że mieliśmy trochę szczęścia, bo zawsze trafialiśmy do niesamowitych i życzliwych ludzi, a z niektórymi z nich udało nam się nawiązać silne przyjaźnie, które wierzę, że przetrwają próbę czasu i dzielący nas dystans. W 100% zostaliśmy zintegrowani w życie rodziny, spędzaliśmy wspólnie weekendy piknikując na bezludnych wysepkach Marlborough Sounds czy grillując w domkach weekendowych w Alpach. Z założenia za wwoofing nie dostaje się pieniędzy, ale my zawsze mogliśmy liczyć na dodatkowe, płatne godziny na przykład baby-sittingu i dodatkowe napiwki.

dsc08505
Kiedy pracujesz dla najbardziej zwariowanej osoby na świecie! <3
 

Wwoofing to jeden z najlepszych sposobów poznawania kraju przez pryzmat jego mieszkańców. Życzę Wam, żebyście wpadli na takich, którzy są dumni z państwa w którym żyją i chętnie pokażą Wam miejsca do których nigdy nie dotarlibyście z żadnym przewodnikiem. A Wy, wykorzystajcie jak najlepiej tą przygodę. Pozwólcie sobie na chwilę szaleństwa i dobrej zabawy! Stańcie się na moment kimś innym. Być może nie dostaniecie już w życiu takiej szansy.  Zostańcie ogrodnikiem, kwiaciarką, pasterzem czy sprzedawcą doniczek… choćby na tydzień!

dsc06680

Po wspólnej pracy, wspólny odpoczynek! :)
 
Czy korzystaliście kiedyś z wwoofingu? A może sami mieliście okazje przyjąć do siebie wolontariusza?

******************************************************************************************

HELPX – 20 euro (około 30 NZD) za dwuletni dostęp do ogłoszeń na całym świecie dla jednej osoby lub pary.

WWOOFING NZ – 40 NZD za roczny dostęp do ogłoszeń w Nowej Zelandii dla jednej osoby lub pary.

BACKPACKERBOARD NZ – darmowy dostęp do ofert pracy w tym za nocleg i wyżywienie (accom & food) – odpowiednik wwoofingu.

Leave a Reply