Juliusz Verne i jego dom w Amiens!

Juliusza od najmłodszych lat otaczało morze. Do wysepki Feydeau w rodzinnym mieście Nantes, dopływały statki z całego świata. Przodkowie, sąsiedzi, wujowie, wszyscy w jakiś sposób byli związani z żeglarstwem. Legenda mówi, że jako jedenastolatek Juliusz Verne wymknął się z domu i zatrudnił jako pomocnik na statku płynącym do Indii. Plany uciekiniera legły jednak w gruzach, kiedy to ojciec zabrał go z pokładu odpływającego już statku. Juliusz, zamknięty w swoim pokoju o chlebie i wodzie musiał przyrzec, że już nigdy nie będzie podróżował. No chyba że w wyobraźni…

Dwie godziny na północ od Paryża docieramy do Amiens, miasta w którym Juliusz Verne spędził prawie połowę swojego życia. Niepozornie wyglądający z zewnątrz dom, gdzie pisarz mieszkał aż 18 lat, od pozostałych wyróżnia jedynie wieżą, z której przez teleskop chciałoby się oglądać niebo. Ale już po przejściu ogromnych drzwi prowadzących na podwórze wiemy, że ten dom będzie wyjątkowy. Szybko przenosimy się w atmosferę XIX wieku porwani historią i skarbami Juliusza. Pomaga nam w tym skrupulatnie odtworzony wystrój domu, który zachował atmosferę epoki. Przez werandę pełną kwiatów, udajemy się do praktycznie nie zmienionej jadalni neogotyckiej, przechodzimy w końcu do salonu, odkrywając rodzinne zdjęcia, makiety statków, które należały do Juliusza a także tych na których podróżował.

Pomimo ogromnej pasji do żeglarstwa, to nie on sam, a jego młodszy brat Paul został zawodowym żeglarzem. Paul wypłynął w dziewiczy rejs po Antylach w momencie kiedy Juliusz rozpoczynał studia prawnicze w Paryżu, by według życzenia ojca przejąc dobrze prosperującą kancelarię. Ale nie tak sam Juliusz wyobrażał sobie własną przyszłość. Chociaż całkiem nieźle radził sobie z nauką, bardziej pociągało go życie towarzyskie i artystyczne, teatr i koncerty, pisanie opowiadań i sztuk teatralnych. Kiedy ojciec dowiedział się że Juliusz dąży bardziej do kariery literackiej niż prawniczej, uciął jemu pensje. Wtedy to młody Verne zaczął przyjmować nisko płatne oferty pracy, a noce spędzał przelewając słowa na papier.

DSC01571

DSC01590

DSC01595

Początkowo jego utwory nie zyskiwały większego uznania, a wystawiane sztuki przyjmowane mniejszymi czy większymi owacjami nie przynosiły porządnych dochodów. Juliusz oprócz braku powodzenia w pisarstwie nie miał za wiele szczęścia w miłości. Młode kobiety przyciągali raczej bogaci mężczyźni z dobrym zawodem i pokaźnym majątkiem. Wybranki Juliusza raz po raz wychodziły za mąż za kogoś innego. W końcu Juliusz poznał i poślubił bogatszą od siebie i młodszą o dwa lata wdowę Honorine, matkę dwóch małych dziewczynek. Później urodził się im jedyny syn. Podobno więź uczuciowa pomiędzy małżonkami nie trwało długo. Co więcej, Juliusz musiał zaakceptować pracę na giełdzie by utrzymać rodzinę, ponieważ praca dorywcza w teatrze nie wystarczała na utrzymanie całej piątki.

W tym samym czasie Verne na poważnie zaczął interesować się nowoczesnymi osiągnięciami naukowymi oraz podróżami i odkryciami geograficznymi. Dzięki znajomościom spotkał wydawcę Pierre’a-Jules Hetzel, który szybko zauważył jego potencjał do tworzenia powieści podróżniczych i przygodowych – tematów, które zaczynały interesować ówczesną publikę. Po ukazaniu się pierwszej powieści „Pięć tygodni w balonie”, kariera pisarza zaczęła nabierać tempa. Niektórzy uważają, że to Hetzel ukształtował styl Verne’a i przyczynił się do jego sukcesu. Wydawca wiedział, co podoba się czytelnikom i już w tamtych czasach idealnie posługiwał taktykami marketingowymi. To on niejako zmuszał Verne’a do pisania komercyjnych tekstów, często zmieniał tytuły czy fabułę. Sam Juliusz, uważany jest za ojca literatury fantastyczno naukowej. Był to człowiek ogromnie oczytany, a w swojej twórczości, opierał się na dziełach naukowych i konsultował z ekspertami wielu dziedzin.

DSC01617

DSC01630

Kilka lat później, Juliusz wraz z rodziną osiedlił się w Amiens, rodzinnym mieście małżonki. To tutaj powstała większość jego dzieł. Każdego poranka, między 4-tą a 10-tą, Juliusz zamykał się w swoim biurze i pisał. Po południu kompletował swoja wiedzę w bibliotece i robił notatki. Wbrew temu co mogłoby się wydawać, to adaptacje sceniczne jego utworów a nie same książki przyniosły Juliuszowi największe dochody. Pomimo rosnącego sukcesu, wydawca dorabiał się na jego twórczości o wiele bardziej niż on sam. Verne odbył kilka podróży po świecie jednak nie były one aż tak liczne i odlegle jak bohaterowie jego utworów. Odwiedził 15 krajów w Europie i w basenie Morza Śródziemnego i przepłynął statkiem Ocean Atlantycki do Stanów Zjednoczonych i Kanady.

Juliusz Verne nie przestał pisać aż do ostatnich chwil swojego życia pomimo poważnych problemów zdrowotnych i praktycznej utracie wzroku. Zaraz po Agacie Christie, jest najczęściej tłumaczonym pisarzem w historii światowej literatury. Pod koniec kariery zaczęły powstawać dzieła bardziej pesymistyczne; wynalazki, nauka i rozwój cywilizacji zaczęły być dostrzegane raczej jako zagrożenie dla społeczeństwa niż jako atut. Pozostawił po sobie pięćdziesiąt cztery opublikowane powieści (łącznie ponad ponad sto tomów), oprócz tego sztuki teatralne, opowiadania i kilka rękopisów, które ujrzały światło dzienne po jego śmierci. Wyobraźnia Juliusza zrewolucjonizowała pojęcie o podróżach. „W 80 dni dookoła świata”, „200 tysięcy mil podmorskiej żeglugi”, „Tajemnicza Wyspa”, „Podróż do wnętrza ziemi” to tylko niektóre pozycje które pobudzały wyobraźnie i pomagały poznać świat w momencie, kiedy to jeszcze podróże nie były na wyciągniecie ręki. Co to dopiero musiało być uczestniczyć w teatralnej interpretacji jego dzieł, z przecudną scenografią, a nawet udziałem dzikich zwierząt. Kto by wtedy pomyślał, że niektóre fantazyjne maszyny opisane w książkach powstaną kiedyś naprawdę?

DSC01685DSC01659

9 pomieszczeń usytuowanych na 4 piętrach i 700 oryginalnych przedmiotów przeniosły nas w świat podroży, wynalazków i wyobraźni. Magia Juliusza Verne’a chyba nigdy nie zagaśnie, a na pewno jeszcze nie teraz. Co powiedzą nim przyszłe pokolenia? O samym Juliuszu do dziś krąży cała masa legend i anegdot. Ile w tych historiach jest prawdy nie dowiemy się już nigdy. Czy sam Juliusz był szaleńcem? A może odkrywcą, wizjonerem czy nawet czarodziejem, który potrafił chociaż na chwilę oderwać czytelników od rzeczywistości i zaprowadzić do świata marzeń? Czy sam zdawał sobie sprawę z tego, jak jego twórczość wpłynie na kolejne pokolenia? Czy był szczęśliwy?

DSC01711

Juliusz Verne - dom w Amiens

DSC01747

Przydatne:

Dom Juliusza Verne’a, znajduje się przy ulicy rue Charles Dubois, numer 2, jakieś 10 minut marszu z głównego dworca kolejowego w Amiens.

Bilety
  • Normalny: 7,50€
  • Dzieci (6-17 lat) : 4,00€
  • Rodzinny (2 dorosłych + 2 dzieci) : 19€
  • Darmowy : Dzieci poniżej 6 lat, rezydenci Unii Europejskiej 18-25 lat, dziennikarze, w piątki po 16h30.
  • Audioprzewodnik: 2€, para: 3€
  • Roczny abonament : 16€
Godziny otwarcia

15 kwietnia do 14 października

  • poniedziałek, środa, czwartek i piątek : 10h–12h30 et 14h-18h30
  • sobota i niedziela: 11h-18h30
  • wtorek : 14h-18h30

15 października do 14 kwietnia

  • poniedziałek, środa, czwartek i piątek : 10h–12h30 et 14h-18h
  • sobota i niedziela: 14h-18h
  • zamknięte we wtorki

Pozostałe informacje (bilety grupowe, wizyty z przewodnikiem lub tematyczne, atelier dla dzieci) znajdziecie na stronie Maison de Jules Verne .

8 Responses to “Juliusz Verne i jego dom w Amiens!”
  1. Paulina

    Prawdziwie magiczne miejsce! Nic dziwnego, że ta magia i niesamowitość przekładała się na jego dzieła :-)) I wciąż działa!
    Najbardziej podobają mi się te przeróżne mapy i grafiki <3
    A i wątek o Juliuszu jako uciekinierze – bardzo ciekawy.
    Pozdrawiam!

    • Eva | Roadtonz.com

      Na mnie tez stare mapy i globusy tak działają. :) Dziękuję i pozdrawiam!

  2. Agnieszka

    Kurczę, jak zobaczyłam na początku to nazwisko to zupełnie nie wiedziałam kim jest ta osoba. Kiedy czytałam dalej i napisałaś, że to zaraz po Agacie Christie najbardziej tłumaczony pisarz, zrobiło mi się strasznie wstyd! Szybko sprawdziłam w Google co napisał i z ulgą stwierdzam, że jednak go znam :)

    • Eva | Roadtonz.com

      Ja to Juliusza Verne’a miałam w lekturach obowiązkowych w podstawówce. I wtedy wcale tym nie byłam zachwycona! ;)

  3. Marta Zwiedzając Świat

    Verne – mój ulubiony pisarz ze szkolnych lat! Dzięki za pokazanie miejsca, w którym powstały tak wizjonerskie i pełne przygód książki.

  4. Kasia

    Po artykule aż naszła mnie ochota aby poczytać trochę Vernea ;)

  5. Mmalena

    Lubię muzea poświęcone konkretnej osobie :) Podpatrzeć jak żyli, czym się otaczali, jaki mieli charakter pisma, poznać ich trochę bliżej. Juliusza Verne’a dość mało czytałam, ale do tej pory pamietam jego wyprawę do wnętrza ziemi – ekspedycja do wnętrza ziemi przez korytarz wewnątrz wulkanu. :)

  6. Marcin

    Bardzo przyjemne, stylowe i niezwykle interesujące miejsce! Czytało się Verne’a w młodości, bardzo budził wyobraźnię! :)

Leave a Reply