Po drodze Archive

Juliusza od najmłodszych lat otaczało morze. Do wysepki Feydeau w rodzinnym mieście Nantes, dopływały statki z całego świata. Przodkowie, sąsiedzi, wujowie, wszyscy w jakiś sposób byli związani z żeglarstwem. Legenda mówi, że jako jedenastolatek Juliusz Verne wymknął się z domu i zatrudnił jako pomocnik na statku płynącym do Indii. Plany uciekiniera legły jednak w gruzach, kiedy to ojciec zabrał go z pokładu odpływającego już statku. Juliusz, zamknięty w swoim pokoju o chlebie i wodzie musiał przyrzec, że już nigdy nie będzie podróżował. No chyba że w wyobraźni… Dwie godziny na północ od Paryża docieramy do Amiens, miasta w którym Juliusz Verne spędził prawie połowę swojego życia. Niepozornie wyglądający z zewnątrz dom, gdzie pisarz mieszkał aż 18 lat, od pozostałych wyróżnia jedynie wieżą, z której przez

Read More...

Czego potrzeba Indonezyjczykom, by wymalować swoje marzenia? Kawałka materiału, odrobiny wosku, kilku barwników, pędzelków i wiele cierpliwości! Rezultatem są wyjątkowe i niepowtarzalne rękodzieła. Unikatowe, bo tej samej osobie, nigdy ale to nigdy, nie uda się stworzyć dwóch jednakowych obrazów. Tak naprawdę nie do końca wiadomo kto jako pierwszy odkrył, że wosk pszczeli nie poddaje się farbowaniu i że może być używany w procesie malowania na tkaninie. Dziś, określenie batik kryje w sobie nie tyko nazwę techniki, którą posługuje się artysta, ale również samą nazwę malowanej woskiem tkaniny. Na podstawie wykopalisk archeologicznych eksperci szacują, że batik znano i używano już ponad dwa tysiące lat temu w Chinach. Do Indonezji technika dotarła dopiero około XII wieku i to właśnie mieszkańcy Jawy, jednej z indonezyjskich wysp, doprowadzili ją

Read More...

Odwiedzenie wulkanu Kawah Ijen położonego na indonezyjskiej wyspie Java nie było moim początkowym planem, ale tak wiele napotkanych osób mówiło mi o tym miejscu, że w końcu decyduję się zawrócić. Kilka godzin później dojeżdżam do wioski Licin, usytuowanej 17km od parkingu Kawah Ijen skąd zaczyna się wspinaczka do wulkanu. Tym razem nastawiam budzik na północ, gdyż startujemy o pierwszej nad ranem. Dlaczego? Ponieważ wulkan Kawah Ijen znany jest dzięki swoim niebieskim płomieniom wyprodukowanym przez palącą się siarkę, które można zaobserwować jedynie w całkowitej ciemności, mniej więcej przed 4h30 rano. Dokładnie o pierwszej nad ranem jeep zawozi nas na miejsce, gdzie rozpoczniemy wędrówkę. Tam, czeka już na nas przewodnik z latarką. Prawie dwie godziny marszu pod górę i nareszcie docieramy do krateru. Na wzniesieniu wieje wiatr

Read More...

Czy pamiętacie bajkę o Kopciuszku? I fragment, w którym książę poszukuje właścicielki pantofelka, ale bucik nie pasuje na stopę żadnej z dziewcząt oprócz Kopciuszka? W wersji baśni braci Grimm, przyrodnie siostry Kopciuszka nakłonione są przez matkę do odcięcia sobie palca lub kawałka pięty, aby pantofelek mógł zmieścić się na stopę. Gdyby Kopciuszek pochodził z Chin, historia która Wam opowiem, nadałaby bajce zupełnie innego sensu. Według chińskiej legendy, wszystko zaczęło się za czasów południowej dynastii Tang z X wieku, kiedy to cesarz Li Yu zauroczył się widokiem swojej młodej konkubiny Yao Ning, tańczącej z owiniętymi jedwabiem stopami w ogromnym, złotym lotosie. Przypuszcza się, że kobieta obwiązywała stopy, by móc tańczyć na czubkach palców, tak jak robią to współczesne baletnice. Podobno małe stopy tak bardzo spodobały się

Read More...

Przeczytałam gdzieś, że podobno ludzie dzielą się na dwie kategorie: ci którzy byli już kiedyś na Bali i ci którzy marzą o tym, żeby kiedyś tam pojechać. I tak właściwie ciężko jest się temu dziwić. To taki trochę raj na ziemi, położony na wiecznie zielonej wyspie. Tutaj wszystko jest święte, wszystko ma jakiś sens, a  stare, przekazywane z pokolenia na pokolenie tradycje oraz bogate i tajemnicze życie duchowe współczesnych Balijczyków, intrygują przybywających tutaj masowo turystów. Niektórzy, przyjeżdżają tutaj w poszukiwaniu tanich atrakcji, odmiennej kultury lub zapierających dech w piersiach pejzaży. Są też tacy, którzy w wizycie na Bali, szukają recepty na szczęście. O poranku, mieszkanki Ubud wychodzą na ulice aby złożyć dary bogom. Idąc po chodniku, uważnie patrzę pod nogi, żeby nie nadepnąć na śliczne,

Read More...